7 Marca 1949 roku został wykonany wyrok śmierci na mjr.Hieronimie Dekutowskim ps. Zapora

7 marca 1949 r.,komunistyczni oprawcy zamordowali w więzieniu MBP na warszawskim Mokotowie mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zaporę” – cichociemnego, legendarnego dowódcę oddziałów partyzanckich Armii Krajowej, a później Zrzeszenia WiN na Lubelszczyźnie. Skazany na karę śmierci przez WSG w Warszawie, został zamordowany wraz z grupą sześciu swoich oficerów.

„Zapora” był tak znienawidzony przez komunistów, że – jak głosi jedna z wersji jego śmierci – oprawcy powiesili go w worku pod sufitem, podziurawili kulami i z satysfakcją patrzyli na kapiącą krew. Czy tak było? Nie wiadomo. Natomiast faktem jest, że komendant lubelskiego zgrupowania WiN szedł na śmierć zmasakrowany, z powybijanymi zębami, połamanymi rękami, zerwanymi paznokciami i siwymi włosami – choć miał zaledwie 31 lat.

23 maja 1994 roku Sąd Wojewódzki w Warszawie zrehabilitował mjr cc. Hieronima Dekutowskiego „Zaporę”, uznając, że wraz ze swoimi podkomendnymi prowadził działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego.
Odznaczenia mjr. „Zapory”: w roku 1946 Medalem Wojska (czterokrotnie), w 1988 r. odznaką pułkową 8 pp. Legionów, Krzyżem Walecznych, Krzyżem Za Wolność i Niepodległość, Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari, w 1989 r. Krzyżem Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, a w 1990 r. Krzyżem Armii Krajowej.
W roku 1996 Rada Miasta Tarnobrzega nadała Hieronimowi Dekutowskiemu „Order Sigillum Civis Virtuti”, czyniąc go tym samym Pierwszym Kawalerem tego odznaczenia.

Adam Andrzejewski 

V Marsz Żołnierzy Wyklętych w Londynie 

V Marsz Żołnierzy Wyklętych w Londynie zorganizowany przez Polish Youth Association Patriae Fidelis, można uznać za najważniejsze wydarzenie upamiętniające naszych niezłomnych bohaterów na angielskiej ziemi .Piąta edycja marszu, mimo niesprzyjającej pogody, przyciągnęła rzesze patriotów chcących upamiętnić walkę , smierć i poświęcenie żołnierzy podziemnej armii polskiej walczącej z okupantem.

Wydarzenie to pokazało ze pamięć o nich będzie trwała w polskich sercach i będzie przekazywana następnym pokoleniom

Jednym z gości był 95-letni mjr Otton Z Hulacki który przebył całą trasę marszu .

Brał on udział w walkach na froncie włoskim w szeregach 4 Pułku Pancernego „Skorpion” i 2 Korpusu Polskiego gen. W. Andersa jako kapral podchorąży (m. in. Monte Cassino, Bolonia, Ankona).
Cały marsz rozpoczął się o godzinie 13:00 z pod South Ruislip Railway Station i ruszył w kierunku Polish War Memorial , pod pomnikiem lotników polskich odbyło się przemówienie przypominające niektóre sylwetki żołnierzy wyklętych oraz apel poległych .

Na koniec odśpiewany był hymn polski
Jestem dumny ze mogłem brać udział w tym wydarzeniu

Cześć i Chwała Bohaterom !!!!
Adam Andrzejewski

3 Marca 1948 roku rozpoczął sie proces rtm. Witolda Pileckiego

3 marca 1948 r. przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie rozpoczął się proces rtm. Witolda Pileckiego i jego współpracowników. Jeden z największych polskich bohaterów XX wieku – żołnierz Wojska Polskiego kampanii polskiej 1939 roku, konspirator ZWZ-AK, dobrowolny więzień KL Auschwitz i Powstaniec Warszawski – został oskarżony między innymi. o działalność szpiegowską na rzecz gen. Andersa , rządów zachodnich i współpracę z Niemcami. 15 marca 1948 roku rotmistrz został skazany na karę śmierci. Prezydent Bolesław Bierut nie zgodził się na ułaskawienie. Egzekucję wykonano 28 maja 1948 roku w więzieniu mokotowskim – rotmistrza strzałem w tył głowy uśmiercił st. sierż. Piotr Śmietański.
Do roku 1989 wszelkie informacje o dokonaniach i losie rtm. Pileckiego podlegały w PRL cenzurze . Miejsce pochówku rotmistrza nigdy nie zostało ujawnione przez komunistyczne władze, prawdopodobnie zwłoki zostały potajemnie pogrzebane na tzw. Łączce – dziś kwatera „Ł” Cmentarza Powązkowskiego.
Witold Pilecki został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski i Orderem Orła Białego .
Cześć i chwała bohaterom !!
Adam Andrzejewski

Dziewięć powodów, dla których UPA nie była ukraińską AK

Różnica 1: AK była częścią Polskich Sił Zbrojnych podlegających legalnemu polskiemu rządowi na uchodźstwie, mającemu poparcie znakomitej większości partii politycznych; UPA była zaś zbrojnym ramieniem jednej tylko „partii” – Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów.  W 1944 „oświecona” frakcja banderowców podjęła propagandową próbę zmiany partyjnego wizerunku swojego ruchu – powołali Ukraińską Główną Radę Wyzwoleńczą (UHWR), która miała udawać ogólnoukraiński ośrodek władzy posiadający poparcie różnych kół politycznych. Było to jednak ciało marionetkowe zależne całkowicie od OUN.  Co więcej, twardogłowi nacjonaliści (Bandera, Stećko) podchodzili do UHWR sceptycznie.

Różnica 2: Działania UPA były pochodną ludobójczej ideologii ukraińskiego nacjonalizmu wypracowanej i przyjętej przez OUN a jej celem było wywalczenie monoetnicznego państwa z nacjonalistyczną dyktaturą. Armia Krajowa nie kierowała się żadną ideologią; jej celem było wyzwolenie kraju, którego ustrój wybraliby dopiero Polacy w demokratycznych wyborach.
Różnica 3: Rząd na uchodźstwie stojący za AK był uznawany za wspólnotę międzynarodową (w tym do 1943 r. przez ZSRR). OUN zaś nie była podmiotem stosunków międzynarodowych a „rządów” powołanych przez banderowców nie uznawało żadne państwo świata.
Różnica 4: AK działała na całym obszarze okupowanej Polski, z szerokim poparciem ludności. UPA była zaś fenomenem lokalnym, działającym głównie na obszarze polskich Kresów Południowo-Wschodnich. Próby przeniesienia aktywności UPA na centralną i wschodnią Ukrainę zakończyły się fiaskiem z powodu braku poparcia tamtejszej ludności dla nacjonalistycznej guerilli. To terytorialne zróżnicowanie stosunku do UPA utrzymuje się zresztą na Ukrainie do dnia dzisiejszego.
Różnica 5: Żołnierze AK mieli prawa kombatanckie, od października 1944 uznawane nawet przez III Rzeszę. De facto za stronę walczącą uznawali AK także Sowieci, dokonując internowań a nie aresztowań jej żołnierzy podczas akcji Burza. Natomiast nikt nie uznawał praw kombatanckich „żołnierzy” UPA. Sowieci mieli dla nich tylko dwa możliwe wyroki: łagier lub śmierć.
Różnica 6: AK była formacją ochotniczą; Polakom nie angażującym się w jej walkę nie groziła żadna kara. UPA, która prawem kaduka uznała się za wyraziciela woli całego narodu i armię przyszłego państwa, obok naboru ochotniczego prowadziła także masowy przymusowy pobór. Około połowę wołyńskiej UPA stanowili przymusowo wcieleni rekruci. Za uchylanie się od tegoż poboru groziła kara śmierci wykonywana w okrutny sposób także na członkach rodziny „dezertera”.
Różnica 7: AK była strukturą znacznie bardziej liczebną – w kulminacyjnym momencie liczyła ok. 300 tys. ludzi pod bronią; UPA – ok. 25 tys., 12 razy mniej.
Różnica 8: Kwestia zbrodni na ludności cywilnej. AK dokonywała co prawda odwetowych i wyprzedzających ataków na ukraińskie wioski, w których ginęła także ludność cywilna, jednak był to absolutny margines jej aktywności. Tylko część z funkcjonującej w mainstreamowej narracji liczby Ukraińców zabitych przez Polaków (kiedyś 20 tys., obecnie zredukowanej do 10-12 tys., nie wiadomo zresztą na jakich podstawach opartej), można przypisać Armii Krajowej. Jakakolwiek byłaby ta liczba, zblednie ona przy około 130 tys. polskich ofiar OUN-UPA (nie licząc ofiar innych narodowości). UPA była armią ludobójców pokroju SS czy NKWD, AK – armią prawdziwych żołnierzy z krwi i kości.
Różnica 9: Główne dowództwo AK nigdy nie wydało żadnych rozkazów ludobójstwa Ukraińców; rozkazy eksterminacji Polaków wydawali natomiast obaj główni dowódcy UPA – Klaczkiwski i Szuchewycz.
Źródło Kresy.pl
Adam Andrzejewski

II EDYCJA BIEGU TROPEM WILCZYM W ANGLII

Druga edycja Angielskiego Biegu Tropem Wilczym zorganizowanego przez Polskę Niepodległą ,która odbyła 26.02.2017 w Slough można uznać za udaną ( jak zresztą pierwsza edycja ) mimo zatrzymania na lotnisku i odesłanie do Polski jednego z gości jakim był były Ks. Jacek Międlar pozostała dwójka gości Leszek Żebrowski i Tadeusz Płużański swoimi wykładami na temat niezłomnych z pewnością podnieśli rangę tego wydarzenia, jakim był bieg ku pamięci Żołnierzy Wyklętych .Obchody zaczęły się od mszy św w intencji żołnierzy polskiego podziemia , po nabożeństwie zostały rozdane pakiety startowe dla biegnących, i ruszył bieg dokładnie

1963 m (długość biegu to symboliczne upamiętnienie daty śmierci ostatniego z „Żołnierzy Wyklętych”, Józefa Franczaka ps. „Lalek”, zamordowanego przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa 21 października 1963 r.) , następnie panel wykładów zacnych gości.

Całe obchody zwieńczył pokaz filmu „Wyklęty” w reżyserii Konrada Łęckiego.
Uważam ze Ekipa Polski Niepodległej stanęła na wysokości zadania i zorganizowała wszystko na medal.
Adam Andrzejewski

STEFAN DĄBSKI – EGZEKUTOR Z AK

Stefan Dąbski urodzil sie 3 grudnia 1925 roku (w miejscowości Nosówka) w rodzinie ziemiańskiej , jego ojciec Kazimierz Dąbski miał tytuł hrabiowski , w wieku 16 lat wstapił do Rzeszowskiego oddzialu AK ” Puchacza” ( Ludwik Wojciechowski) i przyjął psędonim “ŻBIK1” .Swoją karierę w partyzantce zaczął od zastrzelenia kolegi , który okazał się konfidentem Gestapo. […]

via STEFAN DĄBSKI – EGZEKUTOR Z AK — ZRZESZENIE PATRIOTÓW POLSKICH