Były milicjant odpowie za zbrodnie! Prześladował opozycjonistów

Akt oskarżenia przeciwko Aleksandrowi Ch., byłemu zastępcy komendanta wojewódzkiego Milicji Obywatelskiej w Lublinie, skierował  Prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Lublinie do tamtejszego Sądu Rejonowego. Chodzi o popełnienie zbrodni komunistycznych, które są jednocześnie zbrodniami przeciwko ludzkości – to o nie oskarżony jest Aleksander Ch., który w dniach 12-15 grudnia 1981 roku wydał decyzje o internowaniu 18 działaczy legalnej opozycji.

Decyzje wydawane były, powołując się na dekret „O ochronie bezpieczeństwa państwa i porządku publicznego w czasie obowiązywania stanu wojennego” – ten jednak nigdy nie został opublikowany i nigdy nie obowiązywał według powszechnie przyjętych zasad prawnych.

Za zarzucane czyny grozi mu 10 lat więzienia. Oskarżony nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że decyzje podejmował po zapewnieniu go przez zwierzchników, także gen. Kiszczaka, że mają one podstawę prawną.

Źródło: Wprost.pl,Fronda.pl

Nadchodzi polsko-brytyjski sojusz wojskowy. Oby trwalszy niż w ’39

Polska już do końca tego roku prawdopodobnie podpisze traktat obronny z Wielką Brytanią. Zapowiedział to w rozmowie z Polską Agencją Prasową brytyjski wiceszef resortu obrony, Mark Lancaster. Jak zaznaczył polityk, Londyn chce intensywnie rozwijać relacje z Naszym krajem.
Lancaster zjawił się w Polsce we wtorek. Dziś spotka się z polskim wiceszefem MON Tomaszem Szatkowskim i odwiedzi grupę batalionową NATO stacjonującą w Orzyszu . Lancaster przytej okazji odwiedzi także natowską Estonię 
Polityk zapewnił w rozmowie z PAP, że choć Wielka Brytania opuszcza Unię Europejską, to w żadnej mierze nie NATO; Londyn wierzy, że ,,członkostwo w Sojuszu jest fundamentem [brytyjskiej – red.] polityki bezpieczeństwa”. Lancaster zaznaczył też, że ,,bardzo pozytywnym krokiem” w przyszłość NATO jest doskonałe funkcjonowanie wschodniej flanki NATO. W Polsce stacjonuje obecnie około 150 brytyjskich żołnierzy z pułku Light Dragoons, wcześniej działajaćego w Bośni, Iraku i Afganistanie.
Sama zapowiedź podpisania polsko-brytyjskiego traktatu obronnego padła już na zorganizowanej niedawno konferencji prasowej premier Beaty Szydło i brytyjskiej szefowej rządu, Theresy May. Dokument ma zastąpić memorandum z roku 1995; nie są jeszcze znane żadne jego szczegóły, ale prawdopodobnie rzecz dotyczyć będzie nie tylko współpracy wojskowej (bez czego nie było o czym mówić), ale także współdziałania w obszarze przemysłu zbrojeniowego.
Źródło : Fronda.pl 

Leon Taraszkiewicz ps. „Jastrząb” , bohater będzie miał godny pogrzeb

Aresztowanie, ucieczka, a później walka z komunistami. Dla Leona Taraszkiewicza ps. „Jastrząb” i jego żołnierzy wojna nie skończyła się w 1945 roku.
Identyfikacja szczątków „Jastrzębia” to efekt współpracy lubelskiego IPN z Urzędem Wojewódzkim. 
W trzeci weekend lipca we Włodawie odbędą się uroczystości pogrzebowe Leona Taraszkiewicza ps. „Jastrząb”. Szczątki żołnierza podziemia niepodległościowego ekshumowali i zidentyfikowali pracownicy IPN. Wcześniej, przez prawie 70 lat, rodzina nie miała pewności, kim jest osoba spoczywająca w anonimowym grobie. 

Wybuch wojny zastał 14-letniego wówczas Leona we Włodawie. Już rok później został aresztowany za posiadanie materiałów wybuchowych.
Trafił na roboty przymusowe do Niemiec, później przebywał m.in. w więzieniu na Zamku w Lublinie. Jesienią 1942 r. uciekł i został siłą wcielony do oddziału partyzanckiego Armii Czerwonej. Po „wyzwoleniu” Lubelszczyzny nie zgodził się na współpracę z bezpieką i ponownie trafił na Zamek. Komunistom uciekł wiosną 1945 r. Rok później był już dowódcą oddziału WiN, z którym przeprowadził kilkadziesiąt akcji przeciwko grupom rabunkowym i komunistom. 

– Jako młody człowiek potrafił pociągnąć za sobą starszych, bardziej doświadczonych ludzi. To też świadczy o sile jego charakteru – przyznaje Artur Piekarz z biura poszukiwań i identyfikacji IPN w Lublinie. 

W lipcu 1946 r. w ręce żołnierzy „Jastrzębia” wpadła rodzina Bolesława Bieruta. Siostra ówczesnego prezydenta Krajowej Rady Narodowej przebywała w niewoli przez trzy dni. Świadkowie wspominali po latach, że w areszcie nie spotkały jej większe represje. Do najcięższych należał nakaz śpiewania pieśni religijnych. W kolejnych miesiącach walki podziemia niepodległościowego z komunistami stawały się coraz cięższe. 3 stycznia 1947 r. „Jastrząb” został postrzelony w czasie potyczki z KBW w Siemieniu koło Parczewa. Zmarł w wieku 22 lat. Miejscowi konspiratorzy pochowali go na tamtejszym cmentarzu. Przez lata na jego mogile znajdowała się tabliczka z imieniem „Leo”. To była jedyna wskazówka o pochowanym żołnierzu. 
– Przypuszczaliśmy, że to jest mogiła „Jastrzębia” i pod koniec listopada ubiegłego roku zostały z niej ekshumowane szczątki. Nasi pracownicy dokonali identyfikacji DNA. Materiał porównawczy otrzymaliśmy od żyjącej siostry Leona – mówi Marcin Krzysztofik, pełniący obowiązki dyrektora lubelskiego IPN. Inicjatorem ekshumacji była rodzina Leona i społeczność Włodawy. – „Jastrząb” był legendarnym żołnierzem niezłomnym w okresie okupacji sowieckiej po drugiej wojnie światowej i upamiętnienie jego bohaterstwa to przywracanie godności państwu polskiemu, które tę godność straciło traktując swoich bohaterów jak największych bandytów

Uroczystości pogrzebowe Leona Taraszkiewicza ps. „Jastrząb” rozpoczną się 15 lipca i potrwają jeszcze następnego dnia. W niedzielę odbędzie się uroczyste nabożeństwo w kościele św. Ludwika we Włodawie. Następnie kondukt pogrzebowy przejdzie na cmentarz wojskowy.

Adam Andrzejewski 
Źródło : Kurier Lubelski , IPN

Co dalej z ciałem podpułkownika Karola Rzepeckiego (pradziadka „INKI”) znalezionym w Turcji?

22 maja br. Rosjanie zidentyfikowali ciało pradziadka Danuty Siedzikówny „Inki”, bohaterki polskiego podziemia niepodległościowego. Informujemy o oczekiwaniach rodziny podpułkownika Karola Rzepeckiego.

W dzisiejszym (23 maja 2017) wydaniu „Gazeta.ru” nie ma informacji o trumnie i planach Rosjan wobec ciała podpułkownika. Może to świadczyć, że nie są oni dalej zainteresowani tą sprawą. Nie wiemy, jakie mają dalsze plany wobec niego.

Przedstawiciele najbliższej rodziny wyrażają nadzieję, że trumna zostanie przewieziona do Polski. Wydaje się, że najlepszym miejscem pochówku byłby cmentarz katolicki w Grajewie, gdzie od 1968 roku spoczywa Helena Tymińska, córka podpułkownika, a jednocześnie babcia „Inki”. Rodzina nie ma jednak funduszy, żeby sprowadzić ciało do Polski i liczy na pomoc państwa.

Rosyjskie informacje na temat podpułkownika Rzepeckiego są nieprecyzyjne. Żona podpułkownika w chwili jego śmierci miała 29 lat, pochodziła ze szlachty grodzieńskiej. W jej rodzinie były osoby represjonowane przez Rosjan za udział w Powstaniu Styczniowym. Była spokrewniona z Piotrem Orzeszko, mężem Elizy Orzeszkowej. Podpułkownik Rzepecki miał brata Michała, który był także wysokiej rangi oficerem w Armii Imperium Rosyjskiego. Ich ojciec Karol utracił majątek na Wołyniu w ramach rosyjskich represji za udział w Powstaniu Styczniowym.

Najważniejszym pytaniem na dziś pozostaje, jakie będą losy trumny znalezionej przez Rosjan w Turcji? Najwłaściwszym miejscem pochówku podpułkownika Rzepeckiego byłaby Polska, skoro był Polakiem z pochodzenia, z Polską związał swój los i do dzisiaj żyją tutaj jego krewni.

Żona podpułkownika Rzepeckiego przeżyła męża o 43 lata. Zmarła w Grodnie w 1937 roku. W chwili śmierci męża (w wieku 47 lat) pozostawała w trudnej sytuacji materialnej. Z pamiętnika jego córki Heleny wynika, że ostatnie słowa podpułkownika brzmiały: „Będę Was wspierał stamtąd, dokąd pójdę”. Symbolicznym pozostaje również fakt, że Rosjanie ogłosili identyfikację ciała podpułkownika w dniu imienin jego żony i córki.
Źródło IPN 

Wystawa poświęcona pamięci Żołnierzom Niezłomnym w Southampton

12 Marca mieliśmy zaszczyt uczestniczyć w obchodach Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Southampton organizowanego przez Sobotnią Szkołę Przedmiotów Ojczystych im. gen. bryg. Stanisława Sosabowskiego w Southampton . Przed uroczystościami zostaliśmy zaproszeni na bardzo wystawny obiad, po którym udaliśmy się na aule główną . 

Zebranych gości powitała dyrektor sobotniej szkoły ABC, pani Violetta Sawulska oraz prezes SPPW nr. 309 w Southampton, pan Wiktor Ottembrajt . 

Pierwszym punktem uroczystości był film pt. „Inka” – Niskobudżetowy film fabularny Jana Ledóchowskiego, zrealizowany z pomocą polskich harcerzy, przyjaciół i studentów w Londynie. Inspirowany historią – autentycznej 17-letniej pięlegniarki rozstrzelanej w więzieniu w Gdańsku w 1946r. 

W drugiej części programu obejrzeliśmy wzruszającą akademię przygotowaną przez dzieci i młodzież z Sobotniej Szkoły Przedmiotów Ojczystych im. gen. bryg. Stanisława Sosabowskiego w Southampton, na temat V Wileńskiej Brygady AK. 

W trzeciej i ostaniej części programu wysłuchaliśmy prelekcji dr. Marka Laskiewicza, z Polskiej Wspólnoty w Wielkiej Brytanii oraz obejrzeliśmy wystawę pt. „Za świętą sprawę. 5.Brygada Wileńska i jej bohaterowie” IPN Gdańsk

Po zakończonych uroczystościach, przy ciastku i kawie, można było porozmawiać oraz zrobić pamiątkowe zdjęcie z zaproszonymi gośćmi oraz bohaterami z okresu II WŚ, min. mjr. Sergiuszem Paplińskim pseudonim „Kawka” ostatnim żołnierzem wyklętym żyjącym na Wyspach Brytyjskich oraz mjr. Ottonem Hulackim żołnierzem Armii gen. Andersa, uczestnikiem Bitwy pod Monte Cassino, Lwowiakiem członkiem Służby Zwycięstwu Polski, Sybirakiem, żołnierzem II Korpusu Polskiego.

Z tego miejsca pragniemy podziękować organizatorom za zaproszenie, wspaniałe przyjęcie oraz polską gościnność . DZIĘKUJEMY!

Krzysztof Mikrut 

Stowarzyszenie patriotyczne OGNIWO 

V Marsz Żołnierzy Wyklętych w Londynie 

V Marsz Żołnierzy Wyklętych w Londynie zorganizowany przez Polish Youth Association Patriae Fidelis, można uznać za najważniejsze wydarzenie upamiętniające naszych niezłomnych bohaterów na angielskiej ziemi .Piąta edycja marszu, mimo niesprzyjającej pogody, przyciągnęła rzesze patriotów chcących upamiętnić walkę , smierć i poświęcenie żołnierzy podziemnej armii polskiej walczącej z okupantem.

Wydarzenie to pokazało ze pamięć o nich będzie trwała w polskich sercach i będzie przekazywana następnym pokoleniom

Jednym z gości był 95-letni mjr Otton Z Hulacki który przebył całą trasę marszu .

Brał on udział w walkach na froncie włoskim w szeregach 4 Pułku Pancernego „Skorpion” i 2 Korpusu Polskiego gen. W. Andersa jako kapral podchorąży (m. in. Monte Cassino, Bolonia, Ankona).
Cały marsz rozpoczął się o godzinie 13:00 z pod South Ruislip Railway Station i ruszył w kierunku Polish War Memorial , pod pomnikiem lotników polskich odbyło się przemówienie przypominające niektóre sylwetki żołnierzy wyklętych oraz apel poległych .

Na koniec odśpiewany był hymn polski
Jestem dumny ze mogłem brać udział w tym wydarzeniu

Cześć i Chwała Bohaterom !!!!
Adam Andrzejewski

II EDYCJA BIEGU TROPEM WILCZYM W ANGLII

Druga edycja Angielskiego Biegu Tropem Wilczym zorganizowanego przez Polskę Niepodległą ,która odbyła 26.02.2017 w Slough można uznać za udaną ( jak zresztą pierwsza edycja ) mimo zatrzymania na lotnisku i odesłanie do Polski jednego z gości jakim był były Ks. Jacek Międlar pozostała dwójka gości Leszek Żebrowski i Tadeusz Płużański swoimi wykładami na temat niezłomnych z pewnością podnieśli rangę tego wydarzenia, jakim był bieg ku pamięci Żołnierzy Wyklętych .Obchody zaczęły się od mszy św w intencji żołnierzy polskiego podziemia , po nabożeństwie zostały rozdane pakiety startowe dla biegnących, i ruszył bieg dokładnie

1963 m (długość biegu to symboliczne upamiętnienie daty śmierci ostatniego z „Żołnierzy Wyklętych”, Józefa Franczaka ps. „Lalek”, zamordowanego przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa 21 października 1963 r.) , następnie panel wykładów zacnych gości.

Całe obchody zwieńczył pokaz filmu „Wyklęty” w reżyserii Konrada Łęckiego.
Uważam ze Ekipa Polski Niepodległej stanęła na wysokości zadania i zorganizowała wszystko na medal.
Adam Andrzejewski