„Zagra-Lin” Oddział specjalny AK do zadań na terenie III Rzeszy

Akcje bojowe polskiego podziemia kojarzą nam się głównie z dywersją Armii Krajowej na terytorium okupowanego kraju. Tymczasem polski ruch oporu atakował wroga także na obszarze Rzeszy! Hitler nie mógł być spokojny, gdy usłyszał o zamachu bombowym na jeden z berlińskich dworców, przeprowadzonym przez Polaków 24 lutego 1943 roku.

Oddział specjalny AK nazwany „Zagra-lin”, złożony z żołnierzy biegle posługujących się językiem niemieckim, a przeznaczony do działań dywersyjnych poza Generalnym Gubernatorstwem głównie na terenach Rzeszy. W grudniu 1942 roku dowódcą „Zagra-lina” został Bernard Drzyzga, który przybrał pseudonim „Bogusław-Jarosław”. Zorganizował kilka komórek, z których najaktywniejszą była sekcja bydgoska. Największym sukcesem było zwerbowanie Józefa Lewandowskiego ps „Jur”. Był to Polak, urodzony w Berlinie, ale mieszkający w Bydgoszczy i posiadający znakomite dokumenty Reichsdeutscha. Z kolei praca w firmie budowlanej, mającej oddziały w całej okupowanej Europie powodowała, że mógł podróżować bez wzbudzania podejrzeń. To on zawsze wykonywał najtrudniejszą część zadania – przewoził bombę na miejsce zamachu. „Jur” okazał się świetnym dywersantem i szybko został zastępcą dowódcy. Od lutego 1943 r. „Zagra-lin” przeprowadził szereg akcji bojowych, operując kilkuosobowymi zespołami złożonymi z dwóch do czterech żołnierzy i jednej lub dwóch łączniczek. Grupa jechała tym samym pociągiem ale w osobnych wagonach na miejsce akcji. Następnie wszystko odbywało się według schematu zawartego w jednym z raportów dowódcy

Pierwszy zamach został dokonany na stację kolejki Friedrichstrasse w Berlinie 24 lutego 1943 roku. Dwoma następnymi porucznik Bernard Drzyzga dowodził osobiście. 10 kwietnia wybuchła bomba na Dworcu Głównym w Berlinie. 23 kwietnia kolejny ładunek eksplodował na Dworcu Głównym we Wrocławiu w momencie wjazdu na peron pociągu wojskowego. W sumie w atakach zginęło 54 Niemców a ponad 100 odniosło rany. Zamachy wywołały panikę w Berlinie i miały wielką siłę propagandową. Wyznaczono nagrodę pieniężną po 20 tys. marek za każdego schwytanego dywersanta. Pomimo zastosowania nadzwyczajnych środków i mimo postawienia na czele śledztwa szefa SS i policji Himmlera, Niemcom nie udało się schwytać żadnego ze sprawców zamachów. „Zagra-lin” dalej zadawał ciosy okupantowi – w kolejnej głośnej akcji w dniu 12 maja wysadził pociąg z amunicją pod Rygą. W tym samym miesiącu spalił transport wojskowy na linii kolejowej Bydgoszcz-Gdańsk. Planował nawet dokonać zamachu na Hitlera w czasie jego niedoszłej wizyty w Bydgoszczy pod koniec maja.
5 czerwca 1943 roku, w do dziś nie do końca wyjaśnionych okolicznościach, w Warszawie w Kościele św. Aleksandra na Placu Trzech Krzyży, podczas ślubu jednego z Akowców, gestapo aresztowało większą część żołnierzy grupy„OSY-KOSY”w którą wchodził „Zagra-Lin” W tych warunkach Komenda Główna AK rozwiązała zespół, a jego żołnierzy przydzieliła do innych oddziałów.

Źródło : muzeumhw.org,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s