Leon Taraszkiewicz ps. „Jastrząb” , bohater będzie miał godny pogrzeb

Aresztowanie, ucieczka, a później walka z komunistami. Dla Leona Taraszkiewicza ps. „Jastrząb” i jego żołnierzy wojna nie skończyła się w 1945 roku.
Identyfikacja szczątków „Jastrzębia” to efekt współpracy lubelskiego IPN z Urzędem Wojewódzkim.
W trzeci weekend lipca we Włodawie odbędą się uroczystości pogrzebowe Leona Taraszkiewicza ps. „Jastrząb”. Szczątki żołnierza podziemia niepodległościowego ekshumowali i zidentyfikowali pracownicy IPN. Wcześniej, przez prawie 70 lat, rodzina nie miała pewności, kim jest osoba spoczywająca w anonimowym grobie.

Wybuch wojny zastał 14-letniego wówczas Leona we Włodawie. Już rok później został aresztowany za posiadanie materiałów wybuchowych.
Trafił na roboty przymusowe do Niemiec, później przebywał m.in. w więzieniu na Zamku w Lublinie. Jesienią 1942 r. uciekł i został siłą wcielony do oddziału partyzanckiego Armii Czerwonej. Po „wyzwoleniu” Lubelszczyzny nie zgodził się na współpracę z bezpieką i ponownie trafił na Zamek. Komunistom uciekł wiosną 1945 r. Rok później był już dowódcą oddziału WiN, z którym przeprowadził kilkadziesiąt akcji przeciwko grupom rabunkowym i komunistom.

– Jako młody człowiek potrafił pociągnąć za sobą starszych, bardziej doświadczonych ludzi. To też świadczy o sile jego charakteru – przyznaje Artur Piekarz z biura poszukiwań i identyfikacji IPN w Lublinie.

W lipcu 1946 r. w ręce żołnierzy „Jastrzębia” wpadła rodzina Bolesława Bieruta. Siostra ówczesnego prezydenta Krajowej Rady Narodowej przebywała w niewoli przez trzy dni. Świadkowie wspominali po latach, że w areszcie nie spotkały jej większe represje. Do najcięższych należał nakaz śpiewania pieśni religijnych. W kolejnych miesiącach walki podziemia niepodległościowego z komunistami stawały się coraz cięższe. 3 stycznia 1947 r. „Jastrząb” został postrzelony w czasie potyczki z KBW w Siemieniu koło Parczewa. Zmarł w wieku 22 lat. Miejscowi konspiratorzy pochowali go na tamtejszym cmentarzu. Przez lata na jego mogile znajdowała się tabliczka z imieniem „Leo”. To była jedyna wskazówka o pochowanym żołnierzu.
– Przypuszczaliśmy, że to jest mogiła „Jastrzębia” i pod koniec listopada ubiegłego roku zostały z niej ekshumowane szczątki. Nasi pracownicy dokonali identyfikacji DNA. Materiał porównawczy otrzymaliśmy od żyjącej siostry Leona – mówi Marcin Krzysztofik, pełniący obowiązki dyrektora lubelskiego IPN. Inicjatorem ekshumacji była rodzina Leona i społeczność Włodawy. – „Jastrząb” był legendarnym żołnierzem niezłomnym w okresie okupacji sowieckiej po drugiej wojnie światowej i upamiętnienie jego bohaterstwa to przywracanie godności państwu polskiemu, które tę godność straciło traktując swoich bohaterów jak największych bandytów

Uroczystości pogrzebowe Leona Taraszkiewicza ps. „Jastrząb” rozpoczną się 15 lipca i potrwają jeszcze następnego dnia. W niedzielę odbędzie się uroczyste nabożeństwo w kościele św. Ludwika we Włodawie. Następnie kondukt pogrzebowy przejdzie na cmentarz wojskowy.

Źródło : Kurier Lubelski , IPN

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s