Dziewięć powodów, dla których UPA nie była ukraińską AK

Różnica 1: AK była częścią Polskich Sił Zbrojnych podlegających legalnemu polskiemu rządowi na uchodźstwie, mającemu poparcie znakomitej większości partii politycznych; UPA była zaś zbrojnym ramieniem jednej tylko „partii” – Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. W 1944 „oświecona” frakcja banderowców podjęła propagandową próbę zmiany partyjnego wizerunku swojego ruchu – powołali Ukraińską Główną Radę Wyzwoleńczą (UHWR), która miała udawać ogólnoukraiński ośrodek władzy posiadający poparcie różnych kół politycznych. Było to jednak ciało marionetkowe zależne całkowicie od OUN. Co więcej, twardogłowi nacjonaliści (Bandera, Stećko) podchodzili do UHWR sceptycznie.

Różnica 2: Działania UPA były pochodną ludobójczej ideologii ukraińskiego nacjonalizmu wypracowanej i przyjętej przez OUN a jej celem było wywalczenie monoetnicznego państwa z nacjonalistyczną dyktaturą. Armia Krajowa nie kierowała się żadną ideologią; jej celem było wyzwolenie kraju, którego ustrój wybraliby dopiero Polacy w demokratycznych wyborach.
Różnica 3: Rząd na uchodźstwie stojący za AK był uznawany za wspólnotę międzynarodową (w tym do 1943 r. przez ZSRR). OUN zaś nie była podmiotem stosunków międzynarodowych a „rządów” powołanych przez banderowców nie uznawało żadne państwo świata.
Różnica 4: AK działała na całym obszarze okupowanej Polski, z szerokim poparciem ludności. UPA była zaś fenomenem lokalnym, działającym głównie na obszarze polskich Kresów Południowo-Wschodnich. Próby przeniesienia aktywności UPA na centralną i wschodnią Ukrainę zakończyły się fiaskiem z powodu braku poparcia tamtejszej ludności dla nacjonalistycznej guerilli. To terytorialne zróżnicowanie stosunku do UPA utrzymuje się zresztą na Ukrainie do dnia dzisiejszego.
Różnica 5: Żołnierze AK mieli prawa kombatanckie, od października 1944 uznawane nawet przez III Rzeszę. De facto za stronę walczącą uznawali AK także Sowieci, dokonując internowań a nie aresztowań jej żołnierzy podczas akcji Burza. Natomiast nikt nie uznawał praw kombatanckich „żołnierzy” UPA. Sowieci mieli dla nich tylko dwa możliwe wyroki: łagier lub śmierć.
Różnica 6: AK była formacją ochotniczą; Polakom nie angażującym się w jej walkę nie groziła żadna kara. UPA, która prawem kaduka uznała się za wyraziciela woli całego narodu i armię przyszłego państwa, obok naboru ochotniczego prowadziła także masowy przymusowy pobór. Około połowę wołyńskiej UPA stanowili przymusowo wcieleni rekruci. Za uchylanie się od tegoż poboru groziła kara śmierci wykonywana w okrutny sposób także na członkach rodziny „dezertera”.
Różnica 7: AK była strukturą znacznie bardziej liczebną – w kulminacyjnym momencie liczyła ok. 300 tys. ludzi pod bronią; UPA – ok. 25 tys., 12 razy mniej.
Różnica 8: Kwestia zbrodni na ludności cywilnej. AK dokonywała co prawda odwetowych i wyprzedzających ataków na ukraińskie wioski, w których ginęła także ludność cywilna, jednak był to absolutny margines jej aktywności. Tylko część z funkcjonującej w mainstreamowej narracji liczby Ukraińców zabitych przez Polaków (kiedyś 20 tys., obecnie zredukowanej do 10-12 tys., nie wiadomo zresztą na jakich podstawach opartej), można przypisać Armii Krajowej. Jakakolwiek byłaby ta liczba, zblednie ona przy około 130 tys. polskich ofiar OUN-UPA (nie licząc ofiar innych narodowości). UPA była armią ludobójców pokroju SS czy NKWD, AK – armią prawdziwych żołnierzy z krwi i kości.
Różnica 9: Główne dowództwo AK nigdy nie wydało żadnych rozkazów ludobójstwa Ukraińców; rozkazy eksterminacji Polaków wydawali natomiast obaj główni dowódcy UPA – Klaczkiwski i Szuchewycz.
Źródło Kresy.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s